Spotkałem niedawno taki samochód-reklamę, wyrażający sprzeciw wobec przyjmowania komunii do ręki.

IMGP2079

Jakoś nie pamiętałem takiego fragmentu w Ewangelii. Zerknąłem więc o co chodzi. W skrócie to napiętnowanie św. Piotra za to, że myśli po ludzku, a nie po Bożemu.

***

Wczoraj na kazaniu usłyszałem o tym, że m.in. jednym wymagań stojących przed księdzem jest opieranie się nowoczesności, a przynajmniej nowoczesnym modom.

***

Ładnie, pięknie. To słuszne i sprawiedliwie by opierać się modom, by szukać prawdy, dobra i piękna; doszukiwać się myślenia Bożego. Tyle, że rodzi się we mnie jedno pytanie — skąd wiemy, że coś jest myśleniem Bożym, a coś ludzkim? że coś jest prawdą, a coś inne tylko nowoczesną modą?

Czy Ewangelie mówią coś o postawie podczas przyjmowania komunii? Ja bym się ewentualnie doszukał w Ewangelii wg św. Jana takiej wskazówki, gdzie umiłowany uczeń spoczywa na piersi Mistrza, a to pokazuje ostatnią wieczerzę, jako wschodnią ucztę, gdzie leży się na lewym i prawą ręką bierze do ust jedzenie i picie.

Nie tak jednak przyjmuje się komunię. Czy to znaczy, że przyjmowanie w postawie klęczącej, czy stojącej, bezpośrednio do ust, lub na rękę* należy uznać za nieprawidłowe?

Tak sobie zestawiam, co się w chrześcijaństwie przez te lata zmieniło, a przecież zmiany są szokujące. Choćby ta tak popularna nauka o „świętości rodziny”, skontrastowana z wypowiedziami Jezusa na temat potrzeby jej odrzucenia, „wzięcia w nienawiść brata lub siostry, ojca czy syna”. Choćby to jasne odrzucenie wyrażenia „ojciec” (a tym bardziej „ojciec święty”) dla człowieka, jako zarezerwowanego dla Boga, skontrastowane z określaniem papieża „ojcem świętym”.

***

Nie potrafiłbym z pewnością protestujących określić, że jakaś zmiana jest sprzeczna z wolą Bożą; albo że na pewno z nią zgodna; nie potrafiłbym też wskazać tej jedynie dobrej (lub jedynie złej) cząstki tradycji, w której po takim czasie można już znaleźć niemal wszystko. Mogę postulować jedynie szczere poszukiwanie, poważne używanie własnego rozumu; raczej odrzucałbym pogardzanie empatią jako nazbyt ludzką, czy nawet nowoczesnością; już raczej sugerowałbym by brać z dystansem wszystkie schematy myślowe, nie ważne czy płynące z tradycji, czy obecnych mód.

—-
*) Swoją drogą, gdy próbuję sobie zwizualizować tę wschodnią ucztę, to przyjmowanie do rąk wygląda o wiele bardziej historycznie i „po Bożemu” niż przyjmowanie bezpośrednio do ust…

Advertisements